Sprawdzimy Twoją stronę za darmo i powiemy wprost, co ją hamuje.
Zamów audytTwoja strona pod stałą opieką, ze zmianami w dwa dni robocze
Zmiany wprowadzamy w 24 do 48 godzin roboczych, pilnujemy aktualizacji i kopii zapasowych, a raz w miesiącu dostajesz prosty raport. Po starcie nie zostajesz sam.
Opieka to abonament, dzięki któremu Twoja strona ma stałego wykonawcę. Piszesz jedno zdanie o tym, co ma się zmienić, a my to robimy: podmieniamy teksty, ceny i zdjęcia, dokładamy podstronę. W tle idzie reszta, o której nikt nie pamięta, dopóki nie zawiedzie: aktualizacje, kopie zapasowe i sprawdzanie co kilka minut, czy strona w ogóle się otwiera. To nie jest sam hosting, czyli miejsce na serwerze, w którym leżą pliki strony, ani numer, pod który dzwoni się dopiero wtedy, gdy coś już padło.
Jak to wygląda krok po kroku
- 01
Przegląd na start
Zaczynamy od tego, w jakim stanie strona jest dzisiaj, i od ustalenia, co wchodzi w opiekę, a co byłoby osobnym projektem. Bez tego pierwszy miesiąc schodzi na sporach o zakres.
- 02
Zgłaszasz zmianę jednym zdaniem
Mailem, telefonem albo w aplikacji. Nie musisz wiedzieć, jak to się fachowo nazywa ani gdzie na stronie siedzi. Zwykłe zmiany wprowadzamy w 24 do 48 godzin roboczych.
- 03
Raport na koniec miesiąca
Na jednej stronie widzisz, co zostało zrobione, jak szybko ładuje się witryna i czy przez cały miesiąc była dostępna. Opieka bez raportu jest niesprawdzalna.
Strona po premierze zaczyna się starzeć
Po premierze strona nie stoi w miejscu. Oferta i ceny się zmieniają, coś z czasem przestaje działać, a drobna usterka potrafi wyłączyć formularz kontaktowy albo spowolnić ładowanie. Gdy nie masz kogo o to poprosić, poprawka „na już” ciągnie się tygodniami, a Ty w tym czasie tracisz zapytania.
Strona, o którą nie musisz myśleć
Piszesz jedno zdanie, a my wprowadzamy zmianę, najczęściej tego samego dnia, najpóźniej w dwa dni robocze. Strona jest pod stałym okiem: aktualizowana, sprawdzana pod kątem szybkości i codziennie kopiowana. Co miesiąc widzisz na jednej stronie, co zrobiliśmy i jak witryna się trzyma.
Co się mieści w drobnej poprawce
Zdanie „drobne zmiany w cenie” każdy rozumie inaczej, więc piszemy wprost, co wchodzi, a co jest osobną wyceną.
Wchodzi w abonament
Bez dopłat, bez liczenia minut, zwykle tego samego dnia roboczego
- Zmiana tekstu na istniejącej stronie: cennik, godziny otwarcia, opis usługi, dane kontaktowe.
- Podmiana i dodanie zdjęć, przycięcie i przygotowanie ich tak, żeby nie spowalniały strony.
- Aktualizacja cen, promocji i komunikatów, także sezonowych, oraz zdjęcie ich po terminie.
- Dołożenie prostej podstrony na istniejącym układzie, na przykład kolejnej usługi albo strony z regulaminem.
- Aktualizacje, poprawki bezpieczeństwa i naprawa tego, co się przy nich popsuło. To nasza robota, nie Twoja.
- Kopie zapasowe i przywrócenie strony, gdyby coś poszło nie tak. Bez dodatkowej faktury.
Osobna wycena
Bo to nie jest poprawka, tylko nowa praca projektowa
- Przebudowa układu strony albo nowy projekt graficzny sekcji, a nie zmiana treści w istniejącej.
- Uruchomienie sklepu, płatności albo systemu rezerwacji na stronie, która ich nie miała.
- Połączenie strony z zewnętrznym systemem: fakturowaniem, magazynem, bazą klientów, kalendarzem.
- Nowe materiały do zrobienia od zera: sesja zdjęciowa, spot, logo, komplet grafik na podstronę.
Czy przyjmiemy stronę, której nie robiliśmy
Tak, i to jest większość zgłoszeń. Zanim jednak weźmiemy za to pieniądze, sprawdzamy, na czym ta strona stoi. Są rozwiązania, których nie da się utrzymywać uczciwie za stałą kwotę, i lepiej powiedzieć to przed pierwszą fakturą niż po trzeciej.
- 01
Oglądamy stronę i dostępy: na czym jest zbudowana, co w niej dopisywano przez lata i czy da się to bezpiecznie aktualizować.
- 02
Mówimy wprost, co zastaliśmy. Jeśli strona wymaga najpierw naprawy albo przeniesienia, podajemy koszt osobno, zamiast rozkładać go po cichu na abonament.
- 03
Przejmujemy stronę razem z kopią zapasową i listą dostępów. Od tego dnia to my odpowiadamy za to, że działa.
Super kontrola nad stroną.
Co dokładnie dostajesz
Jak to wygląda w praktyce
Nowy specjalista w gabinecie
Do przychodni dołącza lekarz i trzeba dodać jego opis, zdjęcie oraz nowy zakres wizyt. Wysyłasz dane w jednym mailu, następnego dnia są na stronie i w formularzu rezerwacji.
Świeże zdjęcia z zakończonej budowy
Ekipa kończy inwestycję i przywozi zdjęcia z placu, a w portfolio wciąż wisi realizacja sprzed trzech lat. Wrzucamy nowe zdjęcia z krótkim opisem, więc kolejny klient ogląda ostatnią robotę, nie archiwum.
Serwis klimatyzacji w środku upałów
W czerwcu formularz przestaje wysyłać zgłoszenia, a to jedyny miesiąc, w którym telefon dzwoni bez przerwy. Automat pilnujący strony wychwytuje przerwę w nocy, rano formularz znowu przyjmuje zapytania i nie tracisz dnia w szczycie sezonu.
Kiedy to dobry wybór
- Masz stronę, ale nikt w firmie nie ma czasu ani hasła, żeby cokolwiek na niej zmienić.
- Oferta, ceny albo skład zespołu zmieniają się u Ciebie kilka razy w roku i strona za tym nie nadąża.
- Zależy Ci, żeby awarię formularza albo koszyka zauważył ktoś wcześniej niż Twój klient.
- Firma, która robiła Ci stronę, zniknęła i nie masz do kogo napisać, gdy trzeba coś poprawić.
Zanim zamówisz
Trzy rzeczy, których zwykle nie ma w ofercie, a decydują o tym, czy współpraca wyjdzie: co musisz mieć, kiedy odradzamy, i na czym stoi umowa.
Czego potrzebujemy od Ciebie
- Adresu strony oraz haseł do trzech miejsc: panelu, w którym edytuje się treść, serwera, na którym strona stoi, i konta, na którym kupiona jest domena. Bez nich nie da się ani nic zmienić, ani niczego uratować.
- Wskazania jednej osoby, od której przyjmujemy zgłoszenia. Inaczej ta sama zmiana przychodzi z trzech stron w trzech wersjach.
- Zgody na aktualizacje w tle, także te, które wymagają kilku minut przerwy w działaniu.
- Informacji, u kogo kupiony jest adres strony, czyli domena, i do kiedy jest opłacony. Nieprzedłużona w terminie domena to najczęstsza przyczyna nagłego zniknięcia strony.
Kiedy tego nie polecamy
- Strona stoi na oprogramowaniu, które nie dostaje już aktualizacji. Opieka jest wtedy odsuwaniem awarii w czasie i mówimy to wprost.
- Potrzebujesz jednej poprawki raz na dwa lata. Taniej wyjdzie zlecić ją pojedynczo niż płacić abonament.
- Oczekujesz, że w abonamencie zmieści się przebudowa albo nowe funkcje. To jest projekt, nie utrzymanie, i wyceniamy go osobno.
Na jakich zasadach pracujemy
- Zgłoszenia przyjmujemy mailem i telefonicznie w dni robocze, awarie także poza godzinami pracy.
- Płatność z góry za miesiąc, faktura VAT na początku okresu.
- Nie zmieniamy niczego na stronie bez Twojego zgłoszenia, poza aktualizacjami bezpieczeństwa.
- Historia zgłoszeń i zmian jest zapisana, więc w każdej chwili sprawdzisz, co i kiedy zostało zrobione.
- Dostępy zostają Twoje. Rezygnacja z opieki nie odcina Cię od własnej strony.
Czego wymagać od opieki nad stroną
Na co patrzeć w umowie i po czym poznać, że ktoś naprawdę pilnuje Twojej strony.
Co robimy co miesiąc
Aktualizujemy oprogramowanie strony i jej gotowe składniki, sprawdzamy kopie zapasowe, pilnujemy certyfikatu bezpieczeństwa (to od niego zależy kłódka przy adresie strony) i terminu przedłużenia domeny, czyli Twojego adresu w internecie, przeglądamy zgłoszone błędy i sprawdzamy szybkość na telefonie. Na koniec miesiąca dostajesz raport, w którym widać, co zostało zrobione i czy coś wymaga decyzji.
Czego wymagać przy przekazaniu strony innej firmie
Prędzej czy później ktoś przejmuje stronę po kimś i wtedy okazuje się, czego brakuje. Nowy wykonawca potrzebuje pięciu rzeczy: kompletu dostępów do domeny, hostingu i panelu, kodu wraz z historią zmian, listy usług, z których strona korzysta na co dzień, na przykład poczty, formularza czy systemu rezerwacji, razem z kontami, na których są założone, dostępu do Search Console, czyli bezpłatnego narzędzia Google, w którym widać, na jakie hasła strona się pokazuje, dostępu do statystyk odwiedzin oraz krótkiej notatki, co i dlaczego zostało zrobione inaczej, niż wygląda na pierwszy rzut oka. Firma, która oddaje samo hasło do panelu, oddaje jedną piątą tego, za co zapłaciłeś.
Czego nie obejmuje żadna opieka
Warto to wiedzieć przed podpisaniem, bo tu powstaje większość nieporozumień. Utrzymanie to aktualizacje, kopie, monitoring i drobne zmiany. Nie mieści się w nim przebudowa układu, nowa funkcja, podłączenie strony do kolejnego programu, na przykład do systemu rezerwacji albo do magazynu, ani pisanie treści merytorycznych, na przykład opisów produktów albo artykułów. To są projekty i wycenia się je osobno. Wykonawca, który obiecuje w abonamencie „wszystko, czego zapragniesz”, albo tego nie dotrzyma, albo ma to wliczone w cenę, którą płacisz co miesiąc niezależnie od tego, czy z tego korzystasz.
Co dzieje się ze stroną, której nikt nie pilnuje
Nie psuje się nagle, tylko po cichu i zwykle w tej kolejności. Wygasa certyfikat bezpieczeństwa, ten od kłódki przy adresie strony, i przeglądarka zaczyna ostrzegać odwiedzających. Operator poczty zaostrza zasady, a formularz przestaje dostarczać wiadomości, o czym nikt nie wie, bo nie ma czego zauważyć. Nieaktualne oprogramowanie zostaje znalezione przez automat skanujący internet, nie przez człowieka, który wybrał akurat Twoją firmę. Na końcu wygasa domena, bo przypomnienie poszło na skrzynkę, z której nikt już nie korzysta. Każdej z tych rzeczy taniej zapobiec, niż potem ją naprawiać.
Ile to kosztuje
Opieka w wariancie Standard zaczyna się od 140 złotych miesięcznie, a wariant Pro z godzinami na rozwój strony od 280 złotych miesięcznie. Utrzymanie strony firmowej w polskich agencjach kosztuje zwykle od 1 do 5 tysięcy złotych rocznie, czyli mieścimy się w tych samych widełkach. Na kwotę wpływa wielkość strony, liczba wtyczek do pilnowania i to, czy w abonamencie mają być godziny na zmiany, czy sama opieka techniczna.
Co powinno stać w umowie opieki
Cztery rzeczy, których brak poznaje się dopiero przy pierwszej awarii. Czas reakcji, czyli w ile ktoś Ci odpisze, i osobno czas naprawy, czyli w ile sprawa jest załatwiona. To nie to samo i w umowie powinny być oba. Co dokładnie wchodzi w abonament, a co jest liczone dodatkowo. Kto ma dostępy do domeny i hostingu, i czy są zapisane na Ciebie, czy na wykonawcę. Oraz co dzieje się na koniec współpracy: czy dostajesz kopię strony i dane, czy trzeba je odzyskiwać.
Jak sprawdzić, czy kopia zapasowa naprawdę działa
Kopia, której nikt nigdy nie przywrócił, jest założeniem, a nie zabezpieczeniem. Sprawdzić trzeba trzy rzeczy: czy leży poza serwerem, na którym stoi strona, bo awaria hostingu zabiera obie naraz; jak stara jest najstarsza dostępna wersja, bo część usterek zauważa się po tygodniu; oraz czy ktoś kiedykolwiek wykonał próbne przywrócenie. My robimy je po przejęciu strony i raz na kwartał. To jest jedyny test, który cokolwiek dowodzi.
Częste pytania
Napiszę do Was z drobną zmianą i kiedy to będzie zrobione?
Ile to kosztuje?
Strona działa, to po co mi opieka?
Płacę już za hosting. To nie jest to samo?
A jak w danym miesiącu nic nie będę zgłaszał? Płacę za nic?
Czy mogę sam poprawić cenę, czy przy każdej drobnostce muszę do Was pisać?
Co będzie, jak strona padnie albo ktoś się na nią włamie?
Muszę podpisać umowę na rok? I czyja będzie strona, jak zrezygnuję?
Weźmiecie pod opiekę stronę, której nie robiliście?
Więcej pytań z bazy wiedzy
Ceny, bez pytania o budżet na wstępie
Standard
od140 zł/ mies.
Pro, z godzinami na rozwój strony
od280 zł/ mies.
Kwoty są wyjściowe. Na ostateczną wycenę wpływa zakres, liczba materiałów do przygotowania i termin. Podajemy ją po rozmowie, razem z terminem i liczbą rund poprawek na piśmie.
Zostaw stronę pod opieką
Napisz do nas, sprawdzimy stan Twojej strony i powiemy, co przy niej trzeba robić co miesiąc, a czego robić nie warto.



