Moduł · Autopilot

Klient dostaje odpowiedź. Ty odzyskujesz wieczór.

Zapytanie zamienia się w ofertę i przypomnienie, zanim zdążysz otworzyć skrzynkę. Ty wchodzisz do rozmowy dopiero wtedy, gdy jest o czym rozmawiać.

Co to właściwie jest

Autopilot to zestaw połączeń między Twoją stroną, skrzynką pocztową, kalendarzem i programem do faktur, dzięki którym powtarzalne czynności dzieją się bez Ciebie. Zapytanie z formularza samo dostaje potwierdzenie i ofertę, wybrany termin sam ląduje w kalendarzu, a klient, który zamilkł, sam dostaje przypomnienie po kilku dniach. To nie jest automat, który udaje człowieka w rozmowie: rozmowa i decyzje zostają po Twojej stronie, znika przepisywanie danych i pilnowanie terminów.

Jak to wygląda krok po kroku

  1. 01

    Wybieramy jedną czynność

    Tę, która zjada najwięcej czasu: wysyłkę oferty, umawianie terminów albo dopominanie się o dokumenty. Wdrożenie wszystkiego naraz kończy się systemem, którego nikt w firmie nie rozumie.

  2. 02

    Podłączamy do tego, czego już używasz

    Poczta, kalendarz, fakturowanie, płatności, magazyn, arkusze i komunikatory. Nie przenosimy firmy na nowy system, bo przenoszenie danych do innego programu kosztuje więcej niż samo wdrożenie.

  3. 03

    Miesiąc na realnym ruchu

    Scenariusz chodzi na Twoich zapytaniach, poprawiamy to, co się nie sprawdziło, i dopiero potem dokładamy kolejny. Wtedy też widać, ile godzin tygodniowo realnie wróciło.

Najlepsze zapytania giną w ciszy

Zapytania przychodzą wieczorem, w weekend, w środku innego zlecenia. Zanim odpiszesz, klient zdążył napisać do konkurencji, a część kontaktów przepada, bo nikt do nich nie wrócił. Najlepsze okazje przepadają nie dlatego, że jesteś gorszy, tylko dlatego, że ktoś odpowiedział szybciej.

Zapytanie z nocy nie czeka do rana

Każde zapytanie dostaje odpowiedź od razu, o każdej porze, także wtedy, gdy jesteś u innego klienta albo masz wolne. Oferta wychodzi w sekundy, przypomnienie samo wraca do klienta, a Ty przejmujesz rozmowę dopiero wtedy, gdy klient jest gotowy kupić. Odzyskujesz czas, który dziś schodzi na przepisywanie i przypominanie, i przestajesz tracić klientów przez czas reakcji.

Ta sama sprawa, dwa razy

Pięć kroków albo dwa. Reszta dzieje się sama.

Przykład, który zna każda firma wystawiająca faktury. Po lewej to, co robi się dziś ręcznie, po prawej to samo po wdrożeniu.

Dziś, ręcznie25 minut
  1. Klient wysyła zapytanie mailem
  2. Pracownik czyta i wyszukuje dane klienta
  3. Przepisuje pozycje do arkusza
  4. Wystawia fakturę w programie
  5. Odpisuje klientowi i odkłada dokument

Każde przepisanie danych z miejsca na miejsce to okazja do pomyłki w kwocie, w NIP-ie albo w liczbie sztuk. Przy dwudziestu sprawach dziennie ktoś w firmie robi wyłącznie to.

Po wdrożeniu2 sekundy
  1. Klient wysyła zapytanie mailem
  2. System rozpoznaje dane, wystawia fakturę, aktualizuje stan magazynu i odpisuje klientowi

Dane wędrują raz i same, więc nie ma gdzie ich przekręcić. Człowiek dostaje powiadomienie i wchodzi tylko wtedy, gdy sprawa jest nietypowa.

Rysunek pokazuje jedną, konkretną sprawę. Przy Twojej firmie kroki będą inne, ale zasada ta sama: system przejmuje to, co powtarzalne, a człowiek zostaje przy tym, co wymaga decyzji.

Policz na swoich liczbach

Ile kosztuje Cię dziś ta ręczna robota

Trzy suwaki, Twoje dane. Nie powołujemy się na żadne cudze badania, mnożymy to, co sam podasz.

10400+
3 min60 min
40 zł200 zł
Odzyskane godziny miesięcznie17 h
Wartość tego czasu miesięcznie1 213 zł
Rocznie14 556 zł

Przy tych liczbach wdrożenie zwraca się po 6 miesiącach, licząc razem z abonamentem za nadzór.

Zamów automatyzację

Jedyne nasze założenie w tym rachunku: po wdrożeniu przy jednej sprawie zostaje 2 minuty przeglądu przez człowieka. Reszta to Twoje liczby pomnożone przez siebie. Odzyskany czas to około 2,2 dnia roboczego w miesiącu.

Nasze systemy

Zaczynamy od siebie.

Ta strona jest obsługiwana przez systemy, które budujemy klientom. Zapytanie, które właśnie możesz wysłać, nie trafi do nikogo na kartkę.

Zapytanie bez przepisywania

Formularz sprawdza dane, odsiewa spam bez zagadek dla użytkownika i w tej samej sekundzie wysyła zgłoszenie na skrzynkę oraz do systemu. Nikt nie przepisuje go ręcznie i nic nie ginie w skrzynce.

Portal klienta

Status projektu, pliki, uwagi i faktury w jednym miejscu, osobne widoki dla nas i dla klienta. Zamiast pytania o postępy jest link, który odpowiada sam.

Płatność i faktura jednym ruchem

Klient wpisuje NIP, dane firmy zaciągają się z rejestru, płaci online, a faktura wystawia się i wysyła sama. Bez wieczornego uzupełniania arkusza.

Przypomnienia i dosyłki

Zapytanie bez odpowiedzi wraca do nas przypomnieniem, klient dostaje potwierdzenie i podsumowanie ustaleń. To, co zwykle ginie w natłoku, pilnuje się samo.

Raport, którego nikt nie składa ręcznie

Co miesiąc zbierają się dane z Search Console, Plausible i monitoringu dostępności, składają w jeden dokument i wychodzą mailem. Ten sam mechanizm dostają klienci z pakietem opieki.

A jak to wygląda u zwykłej firmy.

Te same klocki, poskładane pod konkretny sposób pracy. Trzy kroki wystarczą, żeby zobaczyć, gdzie znika ręczna robota.

Warsztat samochodowy

  1. Klient wybiera usługę i termin na stronie
  2. Dostaje potwierdzenie z ceną i godziną
  3. Dzień wcześniej przychodzi przypomnienie, a po serwisie zaproszenie na przegląd za rok

Mniej telefonów w godzinach pracy i mniej pustych stanowisk po niedojazdach.

Gabinet i salon

  1. Rezerwacja online z widocznymi wolnymi terminami
  2. Potwierdzenie mailem i SMS od razu po zapisie
  3. Przypomnienie dobę wcześniej z możliwością przełożenia jednym kliknięciem

Kalendarz wypełnia się bez odbierania telefonu przy kliencie.

Sklep internetowy

  1. Klient zostawia koszyk bez zamówienia
  2. Po godzinie dostaje mail z tym, co w nim zostało
  3. Po dobie drugi mail z kodem, jeśli nadal nie kupił

Część porzuconych koszyków wraca sama, bez akcji rabatowej dla wszystkich.

Firma budowlana i wykończeniowa

  1. Formularz pyta o zakres, metraż, termin i budżet
  2. Zgłoszenie trafia na listę już uporządkowane i opisane
  3. Po trzech dniach bez odpowiedzi klient dostaje przypomnienie

Wyceniasz to, co ma sens, zamiast oddzwaniać do wszystkich po kolei.

Hurtownia

  1. Zapytanie o dostępność i cenę z formularza albo z maila
  2. Automatyczna odpowiedź ze stanem magazynu i terminem
  3. Przy większym zamówieniu zgłoszenie idzie od razu do handlowca

Proste pytania rozwiązują się same, handlowiec dostaje tylko te warte rozmowy.

Biuro rachunkowe

  1. Klient dostaje comiesięczne przypomnienie o dokumentach
  2. Wrzuca pliki przez link, bez zakładania konta
  3. Brakujące pozycje wracają do niego automatycznie

Koniec z przypominaniem każdemu klientowi osobno w ostatnim tygodniu miesiąca.

Co dokładnie dostajesz

Jeden gotowy scenariusz, czyli zapisany ciąg czynności, które dzieją się same: od zapytania, przez ofertę, po przypomnienie
Automatyczna oferta lub wycena wysyłana w mniej niż 60 sekund od zgłoszenia
Trzy przypomnienia rozłożone na 7 dni, jeśli klient milczy
Powiadomienie o każdym nowym zapytaniu na maila i telefon
Umawianie terminów z kalendarza online, bez maili w tę i z powrotem
Jedno miejsce w przeglądarce, w którym widzisz historię wszystkich zapytań i to, na jakim etapie jest każdy klient

Jak to wygląda w praktyce

Ekipa remontowa, która do siedemnastej jest na budowie

Zapytania spływają w godzinach, w których nikt nie odbiera telefonu, bo cała ekipa pracuje w kaskach. Klient dostaje potwierdzenie, zakres i orientacyjny termin od razu, a Ty wieczorem widzisz gotową listę osób, do których warto oddzwonić.

Fotograf ślubny w szczycie sezonu

Para pyta o wolny termin w piątek wieczorem i tego samego wieczoru pisze do kilku innych fotografów. Odpowiedź z pakietami wychodzi w minutę, a gdy para zamilknie na kilka dni, przypomnienie wraca do niej, zanim wybiorą kogoś innego.

Recepcja, która tonie w umawianiu wizyt

Pół dnia schodzi na odbieraniu telefonów i przekładaniu terminów, a i tak część okienek zostaje pusta. Klienci sami wybierają godzinę z kalendarza, dostają potwierdzenie i przypomnienie dzień wcześniej, więc nieodwołanych nieobecności jest mniej.

Kiedy to dobry wybór

  • Zapytania przychodzą wieczorami i w weekendy, czyli wtedy, gdy pracujesz gdzie indziej albo jesteś z rodziną.
  • Wiesz, że klient wybiera tego, kto odpowie pierwszy, i często nie jesteś to Ty.
  • Nikt w firmie nie pilnuje, żeby wrócić do osoby, która zamilkła po pierwszej wiadomości.
  • Codziennie wysyłasz tę samą wycenę, ten sam zakres i te same propozycje terminu, tylko z inną nazwą w nagłówku.

Zanim zamówisz

Trzy rzeczy, których zwykle nie ma w ofercie, a decydują o tym, czy współpraca wyjdzie: co musisz mieć, kiedy odradzamy, i na czym stoi umowa.

Czego potrzebujemy od Ciebie

  • Dostępu do skrzynki, kalendarza i programu, w którym wystawiasz faktury.
  • Opisu jednej czynności, która zjada najwięcej czasu, i tego, jak wygląda dzisiaj krok po kroku.
  • Gotowych treści albo zgody, żebyśmy napisali je sami: potwierdzenie, ofertę i przypomnienie.
  • Decyzji, gdzie kończy się automat, a zaczyna rozmowa z człowiekiem.

Kiedy tego nie polecamy

  • Zapytań jest kilka w miesiącu i każde jest inne. Automat nie ma czego powtarzać.
  • Proces zmienia się co tydzień. Najpierw warto go ustalić, dopiero potem zapisywać w systemie.
  • Chcesz, żeby automat prowadził całą rozmowę z klientem. Tego nie robimy, bo klienci rozpoznają to od pierwszego zdania.

Na jakich zasadach pracujemy

  • Wdrożenie rozliczamy po uruchomieniu pierwszego scenariusza, abonament z góry za miesiąc.
  • Scenariusz opisujemy na piśmie, zanim cokolwiek podłączymy: co robi automat, a co zostaje przy Tobie.
  • Każdy scenariusz ma warunek zatrzymania i wyjście do człowieka. To nie jest opcja dodatkowa.
  • Konta i dane pozostają Twoje. Po zakończeniu współpracy automatyzacja działa dalej.
  • Dostęp do Twoich systemów bierzemy w minimalnym zakresie potrzebnym do pracy i oddajemy go po zakończeniu.

Czego wymagać od wdrożenia automatyzacji

Gdzie automatyzacja realnie oszczędza czas, a gdzie robi więcej szkody niż pożytku.

Co da się zautomatyzować

Potwierdzenia zapytań, rezerwacje terminów, przypomnienia przed wizytą, wysyłkę oferty, przypomnienie po kilku dniach ciszy, wystawianie faktur, przekazywanie zgłoszeń do właściwej osoby i comiesięczne prośby o dokumenty. Wszystko, co powtarza się w ten sam sposób.

Które narzędzia łączą się łatwo, a które nie

To rozstrzyga o cenie wdrożenia bardziej niż liczba kroków w scenariuszu. Łatwo łączą się programy, które producent przygotował do współpracy z innymi i które same zgłaszają, że coś się wydarzyło, na przykład że wpłynęła płatność: poczta, kalendarze, popularne programy do faktur, systemy płatności online, arkusze i komunikatory. Trudno albo wcale łączą się programy działające wyłącznie na komputerze w biurze, programy branżowe, których producent w ogóle nie przewidział do łączenia z czymkolwiek, oraz strony, do których da się dostać tylko przez zalogowanie się i klikanie. Obejście jest możliwe, ale kosztuje wielokrotnie więcej i psuje się przy każdej aktualizacji, więc przy wycenie mówimy wprost, po której stronie leży Twój system.

Jak policzyć, czy to się zwraca

Dwoma liczbami, obiema z Twojej firmy. Pierwsza to godziny, które ktoś co tydzień spędza na przepisywaniu i przypominaniu, pomnożone przez koszt godziny tej osoby. Druga, zwykle większa, to zapytania tracone przez czas reakcji: policz, ile miesięcznie zostaje bez odpowiedzi dłużej niż dobę, i pomnóż przez swoją marżę na jednym zleceniu. Jeśli suma nie przekracza kosztu utrzymania w skali kwartału, powiemy wprost, żeby z tym poczekać.

Gdzie automatyzacja psuje więcej, niż naprawia

W czterech miejscach. Klient, który już odpisał, dalej dostaje przypomnienia, bo nikt nie ustawił warunku, że po jego odpowiedzi przypomnienia mają się skończyć. Dwie osoby rezerwują ten sam termin, bo kalendarz aktualizuje się z opóźnieniem. Wiadomość automatyczna trafia w sytuację, w której brzmi nie na miejscu, na przykład zaraz po reklamacji. I brak wyjścia do człowieka, gdy sprawa wychodzi poza scenariusz. Trzy pierwsze da się przewidzieć przy projektowaniu, czwarte poznaje się dopiero po opiniach klientów.

Co musi zostać po stronie człowieka

Wszystko, co wymaga oceny albo bierze na siebie ryzyko. Wycena nietypowej sprawy, rozmowa z klientem, który się waha, ustępstwo cenowe, przeprosiny po wpadce i decyzja o przyjęciu albo odrzuceniu zlecenia. Automat obsługuje to, co przewidywalne i potwierdzalne. Granicę ustalamy na wdrożeniu i zapisujemy ją w scenariuszu, bo firmy, które przesunęły ją za daleko, dostają obsługę, którą klienci rozpoznają od pierwszego zdania.

Częste pytania

Ile to kosztuje i od czego zależy cena?
Wdrożenie zaczyna się od 3 900 zł, utrzymanie od 440 zł miesięcznie. O cenie decyduje liczba systemów, które trzeba ze sobą połączyć, a nie liczba wiadomości, które automat wyśle. Potwierdzenie zapytania i przekazanie zgłoszenia dalej to najprostszy wariant, kalendarz razem z płatnościami i fakturowaniem to kilka razy więcej pracy. Kwotę dla Twojego przypadku podajemy po tym, jak opiszesz jedną czynność, którą chcesz zdjąć z głowy.
Za co płacę ten abonament co miesiąc?
Za to, żeby połączenia dalej działały. Poczta, kalendarz czy program do faktur potrafią zmienić swoje ustawienia bez uprzedzenia i automatyzacja bez opieki chodzi świetnie przez rok, a potem cicho przestaje, zwykle w najgorszym momencie. Monitoring wyłapuje zerwane połączenie, alarm dostajemy my, nie Ty, i my je naprawiamy. Jeśli scenariusz wymaga dodatkowo płatnego programu, mówimy o tym przy wycenie razem z jego kosztem, żeby nic nie doszło na fakturze później.
Czy będę musiał zmieniać program, w którym wystawiam faktury?
Nie. Podłączamy się do tego, czego już używasz: poczty, kalendarza, fakturowania, płatności, arkuszy i komunikatorów. Przenoszenie firmy na nowy program kosztuje więcej niż samo wdrożenie i rzadko ma sens. Jedyny przypadek, w którym o tym rozmawiamy, to program działający wyłącznie na jednym komputerze w biurze albo taki, którego producent w ogóle nie przewidział do współpracy z innymi. Wtedy mówimy to wprost przy wycenie, zamiast obiecywać obejście, które psuje się przy każdej aktualizacji.
Czy klient pozna, że odpisał mu automat?
Nie powinien, bo wiadomości piszemy Twoim językiem, a nie językiem formularza. Automat wysyła rzeczy przewidywalne: potwierdzenie, ofertę, przypomnienie o terminie. Wszystko, co wymaga oceny sytuacji, trafia do Ciebie, więc klient nie utknie w wymianie zdań z maszyną. Automat nie prowadzi rozmowy i nie udaje człowieka, bo to klienci rozpoznają od pierwszego zdania.
A jeśli automat wyśle coś nie tak? Kto za to odpowiada?
Treści, które wychodzą do klienta, akceptujesz przed uruchomieniem, więc nic nie wyjdzie w Twoim imieniu bez Twojej wiedzy. Każdy scenariusz ma warunek zatrzymania: gdy klient odpisze, przypomnienia się kończą i sprawa czeka na Ciebie. Zanim cokolwiek podłączymy, spisujemy na piśmie, co robi automat, a co zostaje przy Tobie, więc jest do czego wrócić. Jeżeli scenariusz zachowa się inaczej, niż uzgodniliśmy, poprawiamy go my w ramach abonamentu.
Co, jeśli chcę odpisać klientowi sam?
Odpisujesz. O każdym nowym zapytaniu dostajesz powiadomienie na maila i telefon i w dowolnym momencie wchodzisz w rozmowę. Gdy przejmiesz sprawę, przypomnienia do tej osoby się zatrzymują. Automat pilnuje tylko tego, żeby żaden kontakt nie został bez odpowiedzi wtedy, gdy jesteś u klienta albo w trasie.
Kiedy to zacznie działać?
Pierwszy scenariusz uruchamiamy zwykle w kilka dni roboczych od ustalenia, co ma robić. Zaczynamy od jednej czynności, tej, która zjada najwięcej czasu, bo wdrożenie wszystkiego naraz kończy się systemem, którego nikt w firmie nie rozumie. Przez pierwszy miesiąc scenariusz chodzi na Twoich prawdziwych zapytaniach i poprawiamy to, co się nie sprawdziło. Kolejny dokładamy dopiero potem.
Gdzie trafiają dane moich klientów?
Do narzędzi, z których już korzystasz: Twojej skrzynki, Twojego kalendarza, Twojego programu do faktur. Nie zakładamy osobnej bazy z boku i nie kopiujemy danych do siebie. Przy wdrożeniu spisujemy, gdzie trafia każde zgłoszenie, kto ma do niego dostęp i jak długo jest przechowywane, żeby dało się to przepisać do polityki prywatności. Dostęp do Twoich systemów bierzemy w takim zakresie, jaki jest potrzebny do pracy, i oddajemy go po zakończeniu współpracy.
Jeśli kiedyś się rozstaniemy, zostanę z niczym?
Zostajesz z działającą automatyzacją. Konta zakładamy na Twoją firmę, dane są Twoje, a scenariusz jest opisany na piśmie, więc kolejna osoba widzi, co i gdzie jest podłączone. Po zakończeniu współpracy wszystko chodzi dalej, tylko bez monitoringu i napraw z naszej strony. Nasze dostępy do Twoich systemów wtedy oddajemy.

Więcej pytań z bazy wiedzy

Ile to kosztuje

Ceny, bez pytania o budżet na wstępie

Wdrożenie, jednorazowo

od3 900 zł

Nadzór i poprawki

od440 zł/ mies.

Kwoty są wyjściowe. Na ostateczną wycenę wpływa zakres, liczba materiałów do przygotowania i termin. Podajemy ją po rozmowie, razem z terminem i liczbą rund poprawek na piśmie.

Ustawmy Twój autopilot

Powiedz, jak dziś trafiają do Ciebie klienci, a zaproponujemy pierwszy scenariusz, który obsłuży ich za Ciebie.

Zamów Automatyzację

Kiedy do Ciebie zadzwonić? (opcjonalnie)

Jeśli akurat nie damy rady o tej porze, odezwiemy się z propozycją najbliższego wolnego terminu.