Jak zabezpieczyć stronę firmową przed włamaniem
Największym ryzykiem dla zwykłej strony firmowej są nieaktualne wtyczki, słabe hasła i brak sprawdzonej kopii zapasowej, a nie wyrafinowany atak wymierzony w Twoją firmę.
Zdecydowana większość włamań to robota automatu, który skanuje internet w poszukiwaniu znanych dziur w popularnych wtyczkach. Nikt nie wybiera Cię osobiście. Wniosek jest prosty: regularne aktualizacje, logowanie dwuskładnikowe do panelu i ograniczenie liczby kont administratora załatwiają większość problemu.
Druga warstwa to kopie zapasowe trzymane poza serwerem strony i przetestowane pod kątem odtworzenia. Kopia, której nikt nigdy nie przywrócił, jest plikiem, a nie zabezpieczeniem. Sprawdza się to raz, przy wdrożeniu, i potem śpi spokojnie.
Strona bez panelu administracyjnego i bez bazy danych po prostu nie ma czego zaatakować w klasyczny sposób. Dlatego przy stronach wizytówkowych i firmowych coraz częściej wybieramy właśnie taką architekturę, a panel dokładamy tam, gdzie ktoś naprawdę codziennie publikuje treści.
Powiązane tematy
Masz pytanie, którego tu nie ma?
Napisz, odpowiemy konkretnie i bez zobowiązań.

